Pages Menu
Categories Menu
Walka z „depresją finansową”

Walka z „depresją finansową”

jednostak rozliczeniowa lot na giełdzie fundusz FIO arka statystyki

Kryzys gospodarczy to nie tylko załamanie światowego systemu ekonomicznego, to przede wszystkim załamanie wielu budżetów domowych, a co za tym idzie – także załamanie nerwowe niejednego obywatela krajów dotkniętych kryzysem. Umiejętność odnalezienia się w czasach kryzysu oznacza więc często nie tylko wprawne gospodarowanie finansami i sprawne poszukiwanie pracy, ale także psychiczną odporność na kłopoty finansowe. Co robić, aby ją osiągnąć?

Przede wszystkim warto być otwartym i nie ukrywać problemu przed bliskimi osobami. Samotna walka z dziurą w budżecie i ciągłe wracanie do stresujących myśli mogą wykończyć nawet najtwardszy charakter. Podzielenie się problemem z bliskimi osobami pozwoli zrzucić ten umysłowy ciężar i spojrzeć na problem z innej perspektywy.

Równie ważne jest, aby zapomnieć o ciągłym powtarzaniu samemu sobie, że jest się winnym. Długotrwały stres wpływa bardzo negatywnie na poczucie własnej wartości, a co za tym idzie – nasz umysł każe nam za wszelkie problemy obwiniać samych siebie. Nawet wtedy, gdy jest to ocena bardzo niesprawiedliwa. Zamiast rozmyślać nad winą, warto przypomnieć sobie, że w czasach globalnego kryzysu podoba sytuacja spotkała wiele osób, które teraz maja podobne problemy do naszego.

Samo rozmyślanie to jednak za mało. Dobrze jest też „wziąć się w garść” i wykonać skrupulatne obliczenia dotyczące aktualnego stanu naszego budżetu. Z czego jesteś w stanie zrezygnować? Gdzie możesz ograniczyć wydatki? Czy jesteś w stanie znaleźć źródło dodatkowego dochodu? Takie działania zmobilizują Cię, dodadzą sił, a przede wszystkim – pomogą w wyjściu z trudnej sytuacji finansowej.

profesjonalne biura maklerskie biura maklerskie oraz giełdowe utp jako polepszenie sytuacji finansowej co nowego w utp rick bookstaber różnice utp warset i utp

1 komentarz

  1. Najbardziej empatyczni w tej kwestii są urzędnicy z PUP – zero zrozumienia. Chyba dlatego, że jest za dużo „tych, którym się zawaliło”.