Pages Menu
Categories Menu

Najnowsze artykuly

Jak znaleźć pracę w kryzysie?

Znalezienie pracy, zwłaszcza od razu po studiach, nigdy nie było rzeczą szczególnie łatwą. W czasach kryzysu bywa jednak szczególnie trudną. Co za tym idzie, warto dobrze przemyśleć własną sytuację i podjąć kroki, które skutecznie pomogą nam w zdobyciu zatrudnienia.

Pierwszą rzeczą, o której należy pamiętać, jest niestety to, że musimy nastawić się na pewne wyrzeczenia. Unoszenie się dumą i kurczowe trzymanie zawyżonego poczucia własnej wartości może i poprawi samopoczucie, ale na pewno nie ułatwi życia na własną rękę. Znacznie rozsądniejszym podejściem jest trzeźwa ocena własnych kwalifikacji i zgoda na nienajlepsze warunki pracy na początku, po to, by zdobyć doświadczenie i mieć szansę na doskonałe stanowisko i wysokie zarobki w przyszłości.

Pamiętaj, że kluczowym elementem CV dla wielu pracodawców jest Twoje doświadczenie. Oznacza to, że zaraz po studiach warto wziąć się za jego zdobywanie. W jaki sposób to uczynić? Dobrym rozwiązaniem będzie staż. Za staż nie zawsze łatwo otrzymać wynagrodzenie, a jeśli nawet je zdobędziesz – prawdopodobnie będzie dość niskie. Przez dwa lub trzy miesiące możesz jednak zyskać niezbędne doświadczenie, które docenią pracodawcy i zatrudnią Cię na „normalnych” warunkach.

To samo dotyczy lokalizacji nowego miejsca pracy. Przeszukują portale z ofertami warto od czasu do czasu zaznaczyć opcję „cała Polska”. Znalezienie w miarę satysfakcjonującej pracy w dowolnym miejscu kraju jest o wiele łatwiejsze, niż szukanie zatrudnienia w okolicach zamieszkiwanej aktualnie miejscowości. Pamiętaj, że nie musisz wyprowadzać się na stałe. Praca pozwoli Ci na tymczasowe utrzymanie i – przy odrobinie szczęścia – na odłożenie paru groszy. Poza tym zyskasz też kolejne miesiące wartościowego doświadczenia. A to pozwoli Ci na łatwiejsze znalezienie zatrudnienia w okolicy, która bardziej Ci odpowiada.

Samozatrudnienie – sposób na kryzys

Kryzys to niebezpieczne zjawisko dla każdego pracownika. Nawet udana i wieloletnia kariera w dobrej firmie nie oznacza, że możemy czuć się w pełni bezpiecznie. Liczba zwolnień niestety rośnie, a czasy kryzysu przetrwają najlepiej ci, którzy umiejętnie odnajdą się w nowej sytuacji.

Dobry sposób na osobistą walkę ze światowym kryzysem to wziąć sprawy w swoje ręce i szukać niezależnej pozycji na rynku pracy. Można to osiągnąć dzięki samozatrudnieniu. Nawet jeśli zajmujesz wysokie stanowisko, warto pomyśleć o rozpoczęciu niewielkiej działalności. Dodatkowy biznes to doskonałe wyjście awaryjne, które pozwoli Ci przetrwać nawet wtedy, gdy stracisz główne źródło dochodu. Niewykluczone zresztą, że wprawnie poprowadzona działalność stanie się źródłem nawet większych zarobków niż dotychczasowe zatrudnienie. Być może wówczas sam zechcesz odejść i zająć się własną firmą.

Niebezpieczna „spirala zadłużenia”

Kryzys to stres, a stres nie sprzyja racjonalnym decyzjom. Każda obietnica wyjścia z finansowych problemów może wydawać się zbawieniem i osoba, która potrzebuje pomocy, chętnie podejmie pochopną decyzję, która da chwilową ulgę. O czym dokładnie mowa? O braniu kolejnych kredytów, które mają posłużyć spłacie poprzednich – których aktualnie spłacić nie jesteśmy w stanie. Jest to tzw. „spirala zadłużenia”, czyli błędne koło, w które łatwo wpaść, a z którego wyjść niezwykle trudno – zwłaszcza w czasach kryzysu.

„Spirala zadłużenia” jest tak niebezpieczna, gdyż często kolejne kredyty są zdecydowanie mniej korzystne od tego, który pierwotnie mieliśmy spłacić. Dotyczy to zwłaszcza tzw. „chwilówek” czyli kredytów, które udzielane są praktycznie każdemu. „Chwilówki” nie wymagają żadnych zaświadczeń o dochodach czy innych dowodów przesądzających o naszej zdolności kredytowej. Wystarczy dowód i podpis pod umową. Niestety tego typu kredyty mają zasadniczą wadę – są bardzo wysoko oprocentowanie. Niejednokrotnie jest to kilkadziesiąt procent, które sprawia, że nowy kredyt z chwilowe zbawienia staje się jeszcze gorszym koszmarem.

Nowa branża w zasięgu ręki

Bezrobocie nieuchronnie rośnie, jednak na szczęście nie w tempie tak dużym, aby nie dać większości z nas czasu na przemyślenie własnej sytuacji zawodowej i podjęcie odpowiednich decyzji. Oczywiście kwestia pracy większości z nas nie jest przesądzona, warto jednak być przygotowanym na każdy scenariusz. Tym, którzy niestety stracili pracę i tym, którzy chcą zabezpieczyć się przed jej utratą warto polecić jedno rozwiązanie – przekwalifikowanie się. W jaki sposób dokonać takiej zmiany?

Na ścieżce kariery wielu z nas dostosowuje własne umiejętności do wykonywanego zawodu. Jeśli nauczymy się języków i zdobędziemy specjalistyczne kwalifikacje, których wymaga od nas firma, możemy liczyć na utrzymanie stanowiska na dłużej, a przy odrobinie szczęścia może nawet zostaniemy awansowani. Jednak w czasach kryzysu warto spojrzeć na kwestię kwalifikacji z odmiennego punktu widzenia.

Zamiast szlifować umiejętności w jednym kierunku i być idealnym pracownikiem danej korporacji, warto poświęcić nieco energii na rozwój w zupełnie innym kierunku. Dodatkowe szkoleni a, staż czy studia to doskonały pomysł. Jeśli poszerzymy horyzont własnej wiedzy i umiejętności o zupełnie nowe kwalifikacje, ewentualne poszukiwania pracy będziemy mogli prowadzić w kilku kierunkach.

Przy okazji warto się zastanowić, jaką branżę wybrać, jako tego rodzaju alternatywę. Idealnym rozwiązanie powinno odpowiadać naszym zainteresowaniom, a jednocześnie stanowić niszę na rynku pracy. Korzyści płynące z pierwszej z tych cech są oczywiste, co się natomiast tyczy niszy – to jest do dobra metoda na znalezienia wolnych wakatów w czasach kryzysu.

Kredyt w kryzysie

Jeszcze na początku lat dwutysięcznych, o wcześniejszych czasach już nie wspominając, trudno było przewidzieć powszechnie dziś znane zjawisko kryzysu gospodarczego. To właśnie wtedy wielu z nas zaciągnęło kredyty o dużej wartości, np. kredyty hipoteczne, nie zdając sobie sprawy, że za kilka lat łatwo będzie popaść w duże problemy finansowe.

Jeśli kryzys ekonomiczny odcisnął na Tobie swoje piętno i nagle okazało się, że nie jesteś w stanie spłacić raty kredytu, nie popadaj w panikę. Rozpacz i pochopne decyzję mogą wpędzić Cię w znacznie większe kłopoty – takie jak „spirala zadłużenia”. Istnieją znacznie rozsądniejsze metody radzenia sobie z problemami kredytowymi.

Najlepszym wyjściem jest odwiedzenie banku, w którym mamy kredyt. Bank może zgodzić się na zawieszenie spłacania kredytu na kilka miesięcy. Zdarza się też, że rata zostaje nieznacznie zmniejszona. Istnieje też możliwość przeniesienia kredytu do innego banku, gdzie być może czekają na nas korzystniejsze warunki współpracy.